Dom Pomocy Społecznej

1 stycznia 2011 przestał istnieć zespół mieszkań chronionych, cała część mieszkalną ośrodka  zajmuje obecnie  dom pomocy społecznej  dla 24 dorosłych osób niepełnosprawnych intelektualnie. Dom finansowany jest z dotacji gminy i wojewody oraz wpłat mieszkańców, jest więc pod tym względem zinstytucjonalizowany, ale dodajemy wszelkich starań, aby coraz bardziej stawał się przyjaznym domem rodzinnym. Nasza wielka rodzina składa się z mieszkańców domu oraz z opiekunów, którzy niestety nie mogą mieszkać razem z nami. Są jeszcze panie z kuchni oraz, oczywiście, dyrektor Zbyszek, który tak naprawdę, bardziej jest Zbyszkiem niż dyrektorem. Życie codzienne wygląda u nas podobnie jak w każdym domu: wspólnie jemy posiłki, niektórzy wychodzą do pracy w warsztacie, ZAZ-ie lub w jakiejś firmie, inni zostają w domu, robią porządki, piorą, oglądają telewizję, rozmawiają… i nie mogą się doczekać aż wrócą pracujący. Popołudnia spędzamy wspólnie na grach, rozmowach, przekomarzaniach się, nieraz nawet dochodzi do kłótni (ale u was w domu pewnie też nie raz się kłócicie). Raz w miesiącu jest spotkanie wszystkich pracowników domu. Wtedy przychodzą harcerze – wolontariusze, te wieczory są najweselsze – oni wiedzą jak się bawić i potrafią zaangażować nawet największych smutasów. Czasem ktoś z nas kiepsko się poczuje – wtedy najlepiej zgłosić się do pielęgniarek: Asi i Eli – znają się na swoim fachu, od razu przestaje boleć i lżej chorować.

Nasz dom otoczony jest starym parkiem. Park nie jest zbyt duży ale na nasze potrzeby zupełnie wystarcza. Posadziliśmy w nim nowe drzewa i krzewy, mamy nadzieję, że wiosną wypuszczą nowe pędy. Część parku przeznaczyliśmy na ogródek warzywny, cieszy nas widok kiełkujących i rosnących ku niebu roślin. Staramy się pomagać w ich wzrastaniu, podlewamy w czasie suszy, pielimy by chwasty nie zagłuszyły upraw, zbieramy, gdy dojrzeją i cieszymy się z udanych zbiorów. Nasi opiekunowie z nami postępują podobnie: pomagają nam gdy tego potrzebujemy i cieszą się z naszych sukcesów. Zdarza się, że potrzebujemy pomocy innych ludzi, nawet tych, których nie znamy. Chętnie i z wdzięcznością przyjmujemy tę pomoc. Najczęściej jest to pomoc materialna, np. 1% podatku dochodowego czy indywidualna wpłata na rzecz Fundacji albo rzeczowa: środki czystości czy plony ogródków działkowych. Wielu dobrych ludzi dzieli się z nami tym co wypracują ich ręce. Zawsze jesteśmy wdzięczni i serdecznie dziękujemy. Zapraszamy też do odwiedzania naszego domu.